Wpadłam na szalony pomysł, a co by było gdybym na zakończenie mojego wieloletniego studiowania pojechała na stypendium?
Pojadę, a co! Jeszcze nie jestem tutaj niczym przywiązana, a jak jest szansa to czemuż nie. Właściwie kierunek jest całkiem logiczny gdy studiuje się filologię chorwacką- Chorwacja! Zostało tylko wymyślenie w jaki sposób do tego się zabrać. Ok, mam dwie opcje, bo Erasmus nie wchodzi w grę- ceepus i ministerialne. Jako, że ministerialne również nie zadziała zostaje mi ceepus. Dzięki niemu mogę jechać albo do Zagrzebia albo do Rijeki. Jadę do Zagrzebia- a co! Stolica, dużo się dzieje, fajny uniwersytet.
No i jest decyzja, teraz muszę się do tego zabrać- najlepiej dowiedzieć się czegoś u źródła- kogoś kto był. Poszukiwania zakończone- jest człowiek, który odpowie mi na wszystkie pytania. Musimy się zgłosić do 30 listopada, ale wcześniej trzeba napisać do koordynatora ds. wymiany międzynarodowej czy nas przyjmą, a potem wypełnić wszystkie rubryczki na stronie ceepusowej. To do roboty!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz