czwartek, 29 grudnia 2011

Chciałam tylko powiedzieć, że po wysłaniu kilku maili do różnych instytucji w Chorwacji mam totalnie odmienne doświadczenia, niż po mailowaniu z Polakami. Chciałyśmy się dowiedzieć czegoś nowego na temat naszego wyjazdu. Ola wysłała obszernego maila do polskiego NCO z zapytaniem co, jak, gdzie, kiedy i dlaczego. Dostałyśmy odpowiedź:
Szanowna Pani
Proszę kontaktować się bezpośrednio z NCO HR.

Po tym, jakże wyczerpującym mailu Ola napisała do NCO w Chorwacji i po dosłownie chwili dostała maila, że wszystko jest w porządku i że do końca stycznia będziemy wiedziały wszystko. Można? Można!

sobota, 24 grudnia 2011

Wszystkiego najlepszego!
Spełnienia marzeń- jak się okazuje jest to możliwe, radości, ciepła, serdeczności, miłości i wielu przygód.
Życzę tego Wam i sobie samej, bo tego mi będzie potrzeba ;)

wtorek, 22 listopada 2011

Jedziemy, jedziemy, jedziemy!
dostałyśmy dzisiaj akceptację i jedziemy do Zagrzebia! :D

muszę chyba zmienić klasyfikację tego roku z "totally fucked up" na "fucked up ale zadziwiająco- buntowniczo-młodzieńczy" ;p

czwartek, 10 listopada 2011

waiting for award by host NCO
znaczy tyle, że nasze aplikacje wyszły już spoza władzy pana Michała z Warszawy i teraz są przeglądanie przez stronę chorwacką
trzymanie kciuków jest wysoce wskazane ;D
tymczasem polski jesienny widoczek

środa, 9 listopada 2011

Dwa dni temu wysłałyśmy poprawione aplikacje. Teraz nasz los po raz kolejny leży w rękach pana Michała ;p

piątek, 4 listopada 2011

Zamiast krwawej jatki w Warszawie skłaniamy się ku temu, żeby zrobić nalot na Zagrzeb. Pani się jeszcze nie odezwała. Mamy wrażenie, że jest mocno zdziwiona naszą gorliwością i próbą załatwienia tego na miesiąc przed deadlinem.
Tymczasem muszę się pochwalić drugą- strasznie posłodzoną rekomendacją. Sama nie wiedziałam, że mogę być aż tak fajna :D;)

czwartek, 3 listopada 2011

Po kilku wysłanych mailach do pana do Warszawy w końcu uzyskałyśmy satysfakcjonującą nas odpowiedź (a już szykowałam się do tego żeby zrobić mu krwawy nalot na jego ciepłe i miłe biuro).
Okazało się, że powinnyśmy mieć dwa listy rekomendacyjne i otrzymany Letter of Acceptance z Zagrzebia, który jak się dowiedziałyśmy, nie jest niczym innym jak zaproszeniem na uniwersytet.
Teraz tylko będziemy molestowały panią żeby nam go wysłała.

czwartek, 27 października 2011

Było do przodu, jest do tyłu.
Nasze aplikacje zostały odrzucone ze względu na braki formalne podobno nie mamy załączonych dokumentów, które mamy mieć załączone. Jakie to są dokumenty i jakie braki formalne pan nie był łaskaw napisać.
Nie mamy zamiaru jednak się poddawać, jak nie drzwiami to oknem. Napisałyśmy do koordynatora po stronie chorwackiej i może stamtąd dostaniemy jakąś bardziej szczegółową odpowiedź. Tym czasem będziemy robiły od nowa nasze aplikacje.

poniedziałek, 24 października 2011

I w tej chwili już nic ode mnie nie zależy.
Odebrałam dzisiaj nasze rekomendacje i załączyłam je do aplikacji, którą wysłałam. Teraz czekamy na jakąś odpowiedź, ale ciężko powiedzieć kiedy się jej doczekamy.
Znając siebie teraz będę sprawdzała maila i stronę Ceepusa co 3 minuty, aż dostanę na głowę.

poniedziałek, 17 października 2011

niedziela, 16 października 2011

pani koordynatorka Ceepusa odpisała nam to samo co pani koordynatorka ds mobilności studentów
jutro idziemy po referencje ;)

środa, 12 października 2011

Pani z działu mobilności studentów odpisała, że odpisze nam pani koordynatorka ds. CEEPUSa :D iluż oni muszą ludzi zatrudniać do tego typu działań?
Chociaż z jej maila wynika właściwie, że możemy już wysyłać aplikacje :D
Dostałyśmy odpowiedź od pani z urzędu ds. współpracy międzynarodowej, że na naszą prośbę odpowie pani odpowiedzialna za mobilność studentów. Wszystko kula się w dobrym kierunku.

wtorek, 11 października 2011

Czekamy,nic się nie dzieje...

Okazało się, że pani z którą Ola korespondowała w zeszłym roku już się tym nie zajmuje, ale podała nam maila do pani, która ją zastąpiła. Swoją drogą to fascynuje mnie szybkość z jaką Chorwaci odpisują na maile. Wysłałyśmy go wczoraj wieczorem i już dzisiaj rano czekała na nas odpowiedź. W naszych realiach trzeba by było czekać co najmniej dobę na jakąkolwiek odpowiedź, a tutaj proszę. można? można!
Wysłałyśmy już maila do tej drugiej pani- zobaczymy, co ona nam odpowie.

Pogoda ciągle nie nastraja do czegokolwiek, tym bardziej do powtarzania sobie, czego nauczyłam się na słoweńskim w zeszłym roku, aczkolwiek widmo testu sprawdzającego jest dosyć motywujące.

poniedziałek, 10 października 2011

pierwszy mail

Przed chwilą wysłałyśmy pierwszego maila do pani koordynatorki do Zagrzebia. Problem chwilowo polega na tym, że nie jesteśmy do końca pewne, czy ona ciągle jest tą koordynatorką, ale nawet jeśli nie jest to pewnie za jakiś czas dowiemy się kto jest i poślemy drugiego maila.
Co do informacji przydatnych i istotnych to znalazłam dzisiaj, że letni semestr zaczyna się tam w marcu, a nie jak przypuszczałam- w lutym. Do tego wszystkiego do końca października mam dostać temat licencjatu- zobaczymy co mi zostanie zaserwowane.
Pada, wieje, jest zimno cholernie.

sobota, 8 października 2011

początki

Wpadłam na szalony pomysł, a co by było gdybym na zakończenie mojego wieloletniego studiowania pojechała na stypendium?
Pojadę, a co! Jeszcze nie jestem tutaj niczym przywiązana, a jak jest szansa to czemuż nie. Właściwie kierunek jest całkiem logiczny gdy studiuje się filologię chorwacką- Chorwacja! Zostało tylko wymyślenie w jaki sposób do tego się zabrać. Ok, mam dwie opcje, bo Erasmus nie wchodzi w grę- ceepus i ministerialne. Jako, że ministerialne również nie zadziała zostaje mi ceepus. Dzięki niemu mogę jechać albo do Zagrzebia albo do Rijeki. Jadę do Zagrzebia- a co! Stolica, dużo się dzieje, fajny uniwersytet.
No i jest decyzja, teraz muszę się do tego zabrać- najlepiej dowiedzieć się czegoś u źródła- kogoś kto był. Poszukiwania zakończone- jest człowiek, który odpowie mi na wszystkie pytania. Musimy się zgłosić do 30 listopada, ale wcześniej trzeba napisać do koordynatora ds. wymiany międzynarodowej czy nas przyjmą, a potem wypełnić wszystkie rubryczki na stronie ceepusowej. To do roboty!