Chciałam tylko powiedzieć, że po wysłaniu kilku maili do różnych instytucji w Chorwacji mam totalnie odmienne doświadczenia, niż po mailowaniu z Polakami. Chciałyśmy się dowiedzieć czegoś nowego na temat naszego wyjazdu. Ola wysłała obszernego maila do polskiego NCO z zapytaniem co, jak, gdzie, kiedy i dlaczego. Dostałyśmy odpowiedź:
Szanowna Pani
Proszę kontaktować się bezpośrednio z NCO HR.
Po tym, jakże wyczerpującym mailu Ola napisała do NCO w Chorwacji i po dosłownie chwili dostała maila, że wszystko jest w porządku i że do końca stycznia będziemy wiedziały wszystko. Można? Można!
czwartek, 29 grudnia 2011
sobota, 24 grudnia 2011
wtorek, 22 listopada 2011
czwartek, 10 listopada 2011
środa, 9 listopada 2011
piątek, 4 listopada 2011
Zamiast krwawej jatki w Warszawie skłaniamy się ku temu, żeby zrobić nalot na Zagrzeb. Pani się jeszcze nie odezwała. Mamy wrażenie, że jest mocno zdziwiona naszą gorliwością i próbą załatwienia tego na miesiąc przed deadlinem.
Tymczasem muszę się pochwalić drugą- strasznie posłodzoną rekomendacją. Sama nie wiedziałam, że mogę być aż tak fajna :D;)
Tymczasem muszę się pochwalić drugą- strasznie posłodzoną rekomendacją. Sama nie wiedziałam, że mogę być aż tak fajna :D;)
czwartek, 3 listopada 2011
Po kilku wysłanych mailach do pana do Warszawy w końcu uzyskałyśmy satysfakcjonującą nas odpowiedź (a już szykowałam się do tego żeby zrobić mu krwawy nalot na jego ciepłe i miłe biuro).
Okazało się, że powinnyśmy mieć dwa listy rekomendacyjne i otrzymany Letter of Acceptance z Zagrzebia, który jak się dowiedziałyśmy, nie jest niczym innym jak zaproszeniem na uniwersytet.
Teraz tylko będziemy molestowały panią żeby nam go wysłała.
Okazało się, że powinnyśmy mieć dwa listy rekomendacyjne i otrzymany Letter of Acceptance z Zagrzebia, który jak się dowiedziałyśmy, nie jest niczym innym jak zaproszeniem na uniwersytet.
Teraz tylko będziemy molestowały panią żeby nam go wysłała.
czwartek, 27 października 2011
Było do przodu, jest do tyłu.
Nasze aplikacje zostały odrzucone ze względu na braki formalne podobno nie mamy załączonych dokumentów, które mamy mieć załączone. Jakie to są dokumenty i jakie braki formalne pan nie był łaskaw napisać.
Nie mamy zamiaru jednak się poddawać, jak nie drzwiami to oknem. Napisałyśmy do koordynatora po stronie chorwackiej i może stamtąd dostaniemy jakąś bardziej szczegółową odpowiedź. Tym czasem będziemy robiły od nowa nasze aplikacje.
Nasze aplikacje zostały odrzucone ze względu na braki formalne podobno nie mamy załączonych dokumentów, które mamy mieć załączone. Jakie to są dokumenty i jakie braki formalne pan nie był łaskaw napisać.
Nie mamy zamiaru jednak się poddawać, jak nie drzwiami to oknem. Napisałyśmy do koordynatora po stronie chorwackiej i może stamtąd dostaniemy jakąś bardziej szczegółową odpowiedź. Tym czasem będziemy robiły od nowa nasze aplikacje.
poniedziałek, 24 października 2011
I w tej chwili już nic ode mnie nie zależy.
Odebrałam dzisiaj nasze rekomendacje i załączyłam je do aplikacji, którą wysłałam. Teraz czekamy na jakąś odpowiedź, ale ciężko powiedzieć kiedy się jej doczekamy.
Znając siebie teraz będę sprawdzała maila i stronę Ceepusa co 3 minuty, aż dostanę na głowę.
Odebrałam dzisiaj nasze rekomendacje i załączyłam je do aplikacji, którą wysłałam. Teraz czekamy na jakąś odpowiedź, ale ciężko powiedzieć kiedy się jej doczekamy.
Znając siebie teraz będę sprawdzała maila i stronę Ceepusa co 3 minuty, aż dostanę na głowę.
poniedziałek, 17 października 2011
niedziela, 16 października 2011
środa, 12 października 2011
wtorek, 11 października 2011
Okazało się, że pani z którą Ola korespondowała w zeszłym roku już się tym nie zajmuje, ale podała nam maila do pani, która ją zastąpiła. Swoją drogą to fascynuje mnie szybkość z jaką Chorwaci odpisują na maile. Wysłałyśmy go wczoraj wieczorem i już dzisiaj rano czekała na nas odpowiedź. W naszych realiach trzeba by było czekać co najmniej dobę na jakąkolwiek odpowiedź, a tutaj proszę. można? można!
Wysłałyśmy już maila do tej drugiej pani- zobaczymy, co ona nam odpowie.
Pogoda ciągle nie nastraja do czegokolwiek, tym bardziej do powtarzania sobie, czego nauczyłam się na słoweńskim w zeszłym roku, aczkolwiek widmo testu sprawdzającego jest dosyć motywujące.
Wysłałyśmy już maila do tej drugiej pani- zobaczymy, co ona nam odpowie.
Pogoda ciągle nie nastraja do czegokolwiek, tym bardziej do powtarzania sobie, czego nauczyłam się na słoweńskim w zeszłym roku, aczkolwiek widmo testu sprawdzającego jest dosyć motywujące.
poniedziałek, 10 października 2011
pierwszy mail
Przed chwilą wysłałyśmy pierwszego maila do pani koordynatorki do Zagrzebia. Problem chwilowo polega na tym, że nie jesteśmy do końca pewne, czy ona ciągle jest tą koordynatorką, ale nawet jeśli nie jest to pewnie za jakiś czas dowiemy się kto jest i poślemy drugiego maila.
Co do informacji przydatnych i istotnych to znalazłam dzisiaj, że letni semestr zaczyna się tam w marcu, a nie jak przypuszczałam- w lutym. Do tego wszystkiego do końca października mam dostać temat licencjatu- zobaczymy co mi zostanie zaserwowane.
Pada, wieje, jest zimno cholernie.
Co do informacji przydatnych i istotnych to znalazłam dzisiaj, że letni semestr zaczyna się tam w marcu, a nie jak przypuszczałam- w lutym. Do tego wszystkiego do końca października mam dostać temat licencjatu- zobaczymy co mi zostanie zaserwowane.
Pada, wieje, jest zimno cholernie.
sobota, 8 października 2011
początki
Wpadłam na szalony pomysł, a co by było gdybym na zakończenie mojego wieloletniego studiowania pojechała na stypendium?
Pojadę, a co! Jeszcze nie jestem tutaj niczym przywiązana, a jak jest szansa to czemuż nie. Właściwie kierunek jest całkiem logiczny gdy studiuje się filologię chorwacką- Chorwacja! Zostało tylko wymyślenie w jaki sposób do tego się zabrać. Ok, mam dwie opcje, bo Erasmus nie wchodzi w grę- ceepus i ministerialne. Jako, że ministerialne również nie zadziała zostaje mi ceepus. Dzięki niemu mogę jechać albo do Zagrzebia albo do Rijeki. Jadę do Zagrzebia- a co! Stolica, dużo się dzieje, fajny uniwersytet.
No i jest decyzja, teraz muszę się do tego zabrać- najlepiej dowiedzieć się czegoś u źródła- kogoś kto był. Poszukiwania zakończone- jest człowiek, który odpowie mi na wszystkie pytania. Musimy się zgłosić do 30 listopada, ale wcześniej trzeba napisać do koordynatora ds. wymiany międzynarodowej czy nas przyjmą, a potem wypełnić wszystkie rubryczki na stronie ceepusowej. To do roboty!
Pojadę, a co! Jeszcze nie jestem tutaj niczym przywiązana, a jak jest szansa to czemuż nie. Właściwie kierunek jest całkiem logiczny gdy studiuje się filologię chorwacką- Chorwacja! Zostało tylko wymyślenie w jaki sposób do tego się zabrać. Ok, mam dwie opcje, bo Erasmus nie wchodzi w grę- ceepus i ministerialne. Jako, że ministerialne również nie zadziała zostaje mi ceepus. Dzięki niemu mogę jechać albo do Zagrzebia albo do Rijeki. Jadę do Zagrzebia- a co! Stolica, dużo się dzieje, fajny uniwersytet.
No i jest decyzja, teraz muszę się do tego zabrać- najlepiej dowiedzieć się czegoś u źródła- kogoś kto był. Poszukiwania zakończone- jest człowiek, który odpowie mi na wszystkie pytania. Musimy się zgłosić do 30 listopada, ale wcześniej trzeba napisać do koordynatora ds. wymiany międzynarodowej czy nas przyjmą, a potem wypełnić wszystkie rubryczki na stronie ceepusowej. To do roboty!
Subskrybuj:
Posty (Atom)