sobota, 21 kwietnia 2012

pierogi party, czyli o tym jak nauczyłyśmy Kosowara lepić polskie ruskie :D

i o tym, jak pierogami nakarmione zostało całe multikulturowe stado znajomych Luki, którego możecie oglądać tutaj :D


tak, tak wyglądał gospodarz gdzieś tam głęboko w noc. Zanim do tego doszło, skleiliśmy koło 150 pierogasów, ja zajęłam się farszem i przygotowaniem pierwszej partii ciasta. Okazało się, że Luka nie ma wałka, więc wałkowaliśmy piwem, pełnym, bo cięższe. Okazało się jednak, że niekwestionowanym mistrzem ciasta i lepienia jest Elmi! :D Katani może się czuć zagrożony ;p


wszyscy przeżyli, wszystkim się podobało, a niektórzy mieli tyle siły, że rano wspinali się na Sljeme ;p




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz