wtorek, 10 lipca 2012

howgh mili moi!
mój komp ciągle umiera więc ciągle korzystam z dobroci posiadania innych komputerów.
żyję, jest mi tu dobrze, ciepło i miło i chyba powoli zmieniam się w prawdziwą Dalmatynkę, "uvik" wypiera moje "uvijek". okoliczności przyrody są niezmiennie piękne, niebieskie morze, niebieskie niebo i Trogir- miasto muzeum.
Jedyne co wkurza to turyści, którzy nie potrafią tego docenić i którzy zachowują się, jakby faktycznie nie byli na wakacjach.
-prosze paani, a jest tu wifi
- prosze paani a morze jest za słone i słońce za gorące
- mamy za mały pokój
i takie tam bzdury różne
może i faktycznie mają problemy, ale są na wakacjach więc nie powinni się nimi przejmować
poza tym zaadoptowałyśmy kota- Piksel się nazywa i całkiem mu pasuje to imię bo jest maniakiem komputerowym :D

poza tym jest trochę chory i chudy, ale go odkarmiamy, wsuwa jak głupi :D
a żeby wam nie było smutno to jeszcze trochę morza



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz