sobota, 2 czerwca 2012

witamy w amazońskim lesie tropikalnym. każdego dnia musi padać, musi być szalenie duszno i znów padać.
poza tym naprawdę nie dzieje się nic godnego uwagi.
pożegnałyśmy dzisiaj Marketę, która jechała na wycieczkę ze swoją czeską grupą. prawie wywaliłyśmy jej drzwi, a ona nawet się nie obudziła :D nie mam bladego pojęcia jak to się mogło wydarzyć.
poza tym w Zg ma miejsce festiwal uliczny i na każdym kroku można spotkać jakiś performerów i zwierzątka w parku :D


poza tym kochamy to miasto!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz